Opinia ppoż. i odbiór UDT: kiedy są konieczne
4 min czytania
4 min czytaniazaktualizowano
Fot. Marianna ZuzannaGaraż podziemny to miejsce, w którym montaż ładowarek budzi najwięcej pytań o bezpieczeństwo pożarowe — zarówno wśród mieszkańców, jak i zarządców. W praktyce dobrze zaprojektowana instalacja rzadko wymaga dużych zmian w budynku. Wyjaśniamy, skąd biorą się obawy, co sprawdza rzeczoznawca ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych, jak ładowarki odłącza się przy alarmie i co zrobić, żeby ładowanie w garażu było bezpieczne.
Dostępne analizy nie wskazują, żeby samochody elektryczne zapalały się częściej niż spalinowe. Różnica dotyczy przebiegu pożaru: uszkodzona bateria litowo-jonowa może ulec niekontrolowanemu nagrzewaniu (thermal runaway), pali się długo, wydziela dużo toksycznych gazów i bywa trudna do ugaszenia, a po ugaszeniu może zapalić się ponownie.
W zamkniętym garażu utrudnia to akcję straży pożarnej. Dlatego celem projektu nie jest „zakaz aut elektrycznych”, tylko ograniczenie ryzyka po stronie instalacji ładowania i zapewnienie ratownikom bezpiecznych warunków działania: możliwości szybkiego odcięcia zasilania, czytelnego oznakowania i dostępu do miejsc ładowania.
Projekt instalacji ładowania w garażu zamkniętym uzgadnia rzeczoznawca ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych. Ocenia, czy nowa instalacja nie pogarsza warunków bezpieczeństwa pożarowego budynku:
Po zadziałaniu systemu ochrony przeciwpożarowej stacje ładowania muszą zostać odłączone. W budynku robi się to globalnie — ładowarki są wyłączane razem z całą strefą pożarową, a nie każda z osobna. W garażach z systemem sygnalizacji pożarowej zasilanie ładowarek jest zwykle odcinane automatycznie po alarmie, a niezależnie od tego można je odłączyć przeciwpożarowym wyłącznikiem prądu.
Indywidualne wyłączniki awaryjne przy każdej ładowarce stosuje się zwykle przy stacjach na zewnątrz, poza obiektem.
Większość zagrożeń związanych z ładowaniem da się ograniczyć po stronie samej instalacji. W garażu wielostanowiskowym oznacza to:
W zdecydowanej większości przypadków rzeczoznawca nie wprowadza istotnych dodatkowych wymagań wobec budynku. Najczęściej zalecenia obejmują powiązanie ładowarek z systemem sygnalizacji pożarowej lub przeciwpożarowym wyłącznikiem prądu, lokalizację punktów, oznakowanie oraz aktualizację instrukcji bezpieczeństwa pożarowego. Rzadziej — dodatkowy sprzęt gaśniczy albo zmiany w wentylacji i oddymianiu.
Opinia rzeczoznawcy i uzgodniony projekt są też częścią dokumentacji potrzebnej, gdy stacja podlega badaniu UDT.
Zakres wymagań zależy od konkretnego obiektu i aktualnych przepisów — potwierdzamy go indywidualnie po analizie budynku.
Podaj liczbę punktów ładowania, a wyliczymy kwotę netto i brutto z VAT 23%.
Kolejne punkty w ramach jednej dokumentacji są tańsze: pierwszy punkt to pełna ekspertyza i projekt, a każdy następny to tylko +330 zł netto — im więcej punktów, tym niższy koszt jednostkowy.
Liczba punktów ładowania
Pierwszy punkt 3000 zł, każdy kolejny +330 zł netto.
* Dotyczy wpięcia do istniejącej rozdzielni budynku, przy dostarczeniu pełnej niezbędnej dokumentacji elektrycznej budynku oraz rzutów.
Realizujemy cały proces pod klucz — sprawdź, jak możemy pomóc:
4 min czytania
2 min czytania
4 min czytania
8 min czytania
Zadzwoń lub napisz — odpowiemy na pytania o ekspertyzę, montaż i rozliczanie ładowarek. Możesz też zostawić zapytanie w formularzu obok.